Menu

Prawilny

strona prawna

header photo

Dowód w sprawie

Odnosząc się do owych zarzutów powódki należy wskazać, iż w zakresie dotyczącym rzekomego naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważanie materiału dowodowego, sprzeczności owych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz błędów w tych ustaleniach przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, w istocie sprowadzały się one do zakwestionowania dokonanej przez Sąd I instancji wykładni umowy z dnia 7 maja 2010 r. a w szczególności postanowienia zawartego w jej § 11 ust. 2 lit. b. W tym też zakresie były zbieżne w swej treści ze sformułowanymi zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, w szczególności zaś przepisu art. 65 k.c.
Zarzuty te, zdaniem Sądu Apelacyjnego w żadnym razie nie zasługiwały na uwzględnienie zwłaszcza, gdy uwzględni się fakt, iż ustalenia dotyczące treści postanowień umowy stron dotyczących kar umownych, w szczególności przesłanek warunkujących możliwość ich naliczenia, wynikały wprost z jednoznacznie brzmiących w tej części, jasnych i precyzyjnych zapisów literalnych. Jednocześnie strona powodowa nie wykazała, a nawet nie usiłowała wykazać, aby Sąd I instancji dokonując owych ustaleń dokonał oceny spornej umowy w sposób dowolny i sprzeczny z regułami logiki, czy też zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego. Mało tego stanowisko apelującej w tym zakresie bazowało tylko i wyłącznie na dokonanej przez nią w sposób nieuprawniony i sprzeczny z treścią owej umowy jej subiektywnej wykładni. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał ustalenia w powyższym zakresie za w pełni prawidłowe i dokonane w oparciu o wszechstronne rozważenie materiału dowodowego, w szczególności zaś w oparciu o prawidłową wykładnię treści owej umowy w omawianym zakresie dotyczącym przesłanek do naliczenia zastrzeżonych w niej kar umownych.
Przechodząc do oceny podniesionych w apelacji powódki zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego stwierdzić należy, iż również i one jawiły się całkowicie bezzasadnymi. Podkreślić przy tym trzeba, iż zarzuty te były bardzo ogólnikowe i koncentrowały się wyłącznie na dokonaniu rzekomo zawężającej wykładni przedmiotowej umowy w powyżej wskazanym zakresie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew odmiennemu stanowisku strony powodowej, Sąd Okręgowy nie dopuścił się naruszenia zasad prawidłowej wykładni postanowień umownych wyznaczonych normą art. 65 § 2 k.c. Niewątpliwie w myśl tej regulacji w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Podkreślić jednakże w tym miejscu trzeba, iż powyższe dyrektywy wykładni umów nie mogą jednak służyć do korygowania, czy też uzupełniania treści postanowień umowy o elementy z niej niewynikające. Niewątpliwie zaś do tego właśnie zmierzała apelacja strony powodowej. rodzaje spraw kancelaria adwokacka z łodzi
Zważyć trzeba, iż z treści omawianego postanowienia umownego wynika jednoznacznie, iż kara umowna miała być naliczana za każdy dzień zwłoki w wykonaniu i przekazaniu przedmiotu umowy. Niewątpliwie zaś ów przedmiot w § 2 umowy został zdefiniowany w sposób jednoznaczny i precyzyjny, jako całość inwestycji objętej zamówieniem publicznym. Z tak sformułowanego zapisu umowy nie można wywodzić, jak chce tego apelująca, iż kary umowne mogły być naliczane także w przypadku zaistnienia innych okoliczności tj. nieterminowego wykonywanie poszczególnych etapów inwestycji opisanych w § 3 umowy. Podkreślić przy tym należy, iż zastrzeżenie kary umownej stanowiącej w istocie odszkodowanie umowne kreuje na rzecz wierzyciela uprawnienie do domagania się jego zapłaty niezależnego od wysokości faktycznie poniesionej szkody w oparciu jedynie o zaistnienie zdarzeń w tej umowie przewidzianych (vide: art. 484 § 1 k.c.). Z tego też względu zdarzenia te - podstawy naliczania kary umownej - powinny być interpretowane w sposób ścisły i niebudzący wątpliwości dla dłużnika.
Zauważyć również należy, iż to strona powodowa była redaktorem umowy, jako zamawiający w toku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Nic nie stało więc na przeszkodzie, aby w umowie zastrzec odpowiednie kary umowne na wypadek przekroczenia terminu realizacji poszczególnych etapów inwestycji, zwłaszcza że jak wynika z twierdzeń strony powodowej terminowość wykonania poszczególnych prac była dla niej istotna z punktu widzenia prawidłowości realizacji całej inwestycji. Skoro jednak strona powodowa takiego zastrzeżenia nie sformułowała w sposób wyraźny, nie może go obecnie wywodzić z pozostałych postanowień umowy. Dodać również trzeba, iż wykładnia dokonana przez Sąd I instancji, wbrew zarzutom apelacji, nie pozbawia strony powodowej możliwości dochodzenia ewentualnych roszczeń odszkodowawczych z powodu naruszenia przez wykonawcę postanowień zawartych w § 3 umowy, jednakże nie w oparciu o regulację dotyczącą kary umownej a na podstawie ogólnych zasad odpowiedzialności kontraktowej (vide: art. 471 k.c. i n.).